IX kolejka: AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała

IX kolejka (12.11.2014)
AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:18, 25:22, 25:17)

W spotkaniu sąsiadów z tabeli, AZS-u Częstochowa i BBTS-u Bielsko-Biała, górą okazali się akademicy. Do zwycięstwa z siatkarzami Piotra Gruszki podopieczni Marka Kardosa potrzebowali tylko trzech setów, wygrywając je do 18, 22 i 17.

Mecz otworzył zdecydowany atak Michała Kaczyńskiego, szybko jednak to przyjezdni przejęli kontrolę nad grą. Po asie serwisowym Bartłomieja Neroja o pierwszy czas w tym spotkaniu poprosił trener Marek Kardos (1:4). Obie drużyny już na początku meczu nie ustrzegły się prostych błędów własnych, co wyrównało stan seta (6:6). Atak Kaczyńskiego sprowadził zespoły na pierwszy regulaminowy czas, podczas którego jednym punktem prowadzili gospodarze. Taktyczna zagrywkaMiguela de Amo sprawiła dużą trudność przyjezdnym, gdy przewaga AZS-u wzrosła do czterech punktów, o przerwę poprosił trener Piotr Gruszka (11:7). Podopieczni Marka Kardosa znacznie pewniej radzili sobie na siatce, często blokując ataki rywali. Z czasem przewaga akademików rosła, a skuteczny atak po skosie Rafała Szymurydał sygnał do kolejnego regulaminowego czasu (16:9). Pomimo wyraźnej przewagi gospodarzy, przyjezdni nie poddawali się i wykorzystując nadarzające się okazje, zniwelowali straty do czterech punktów. Szczęście sprzyjało jednak akademikom. Chociaż bielszczanie często obijali blok, wciąż na prowadzeniu pozostawali gospodarze. Atak Rafała Szymury z sytuacyjnej piłki zakończył pierwszą odsłonę spotkania (25:18).

Skuteczne zagranie Wojciecha Sobali przez środek otworzyło kolejną partię. Podobnie jak w poprzednim secie, częstochowianie słabo rozpoczęli, jednak szybko powrócili do skutecznej gry i wyszli na prowadzenie (8:7). Po przerwie technicznej rozgorzała walka punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować prowadzenia. Skuteczny atak Michała Kaczyńskiego dał sygnał do drugiego regulaminowego czasu, przy minimalnej przewadze gospodarzy. Błąd Kamila Kwasowskiego i dobry atak Artura Udrysa dały prowadzenie gospodarzom, jednak bielszczanie nie odpuszczali i ponownie doprowadzili do wyrównania (18:18). Po asie serwisowym Kaczyńskiego AZS po raz kolejny zdobył dwa punkty przewagi, a zagrywka w siatkę Jose Luisa Gonzaleza dała kolejne piłki setowe gospodarzom, natomiast atak po bloku Kaczyńskiego zamknął drugą partię (25:22).

Do trzeciego seta bielszczanie przystąpili z Bartoszem Bućko, Michałem Błońskim iBartoszem Buniakiem w składzie. Od początku to akademicy nadawali tempo (8:6). Podopieczni Piotra Gruszki popełniali proste błędy oraz mieli problemy ze skończeniem ataków. Po autowym zagraniu Sergieja Kapelusa, gdy przewaga gospodarzy wynosiła pięć punktów, o czas poprosił trener BBTS-u. Akademicy pewnie utrzymywali prowadzenie, a po ataku Artura Udrysa drużyny zeszły na ostatnią przerwę techniczną w tym spotkaniu (16:11). W drugiej części seta Michała Kaczyńskiego zastąpił Patryk Napiórkowski. Gospodarze spokojnie kontrolowali przebieg seta, utrzymując wyraźną przewagę sytuacyjną (20:13). Autowa zagrywka Bartosza Bućko dała kolejne piłki meczowe gospodarzom i chociaż ostatnia akcja należała do jednych z najdłuższych, zakończona została podwójnym blokiem Napiórkowskiego i Udrysa.

MVP spotkania: Artur Udrys (AZS Częstochowa)

AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:18, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:
AZS: Udrys (12), De Amo (4), Szymura (8), Kaczyński (9), Janeczek (9), Przybyła (8), Stańczak (libero) oraz Marcyniak i Napiórkowski
BBTS: Polański (1), Ferens (7), Neroj (1), Gonzalez (7), Sobala (7), Kwasowski (4), Dębiec (libero) oraz Błoński (3), Pilarz i Bućko (3)

Przeczytane na http://aktualnosci.siatka.org/

Author: admin

Share This Post On

Dodaj komentarz