Bartosz Bućko o pucharze: Odczuwam mały niedosyt

W minioną niedzielę Calzedonia Werona sięgnęła po niebagatelne wyróżnienie na europejskich parkietach – Puchar Challenge. W finale w pięciu setach pokonała Fakieła Nowy Urengoj i zapisała się złotymi literami w historii imprezy, po raz pierwszy zdobywając to trofeum. – Kolejnym naszym celem jest awans do czwórki ligi włoskiej, co również byłoby znacznym osiągnięciem, ponieważ, jak widać choćby po finale Ligi Mistrzów, gdzie zobaczymy zespoły z Civitanovy oraz Trentino, rozgrywki ze słonecznej Italii stoją w tym roku na wysokim poziomie – powiedział Polak grający we włoskim klubie, Bartosz Bućko.

Dla młodego zawodnika Calzedonii Werona, Bartosza Bućko, triumf w Pucharze Challenge jest pierwszym poważnym klubowym wyróżnieniem w karierze. – Rzeczywiście to moje pierwsze seniorskie osiągniecie w europejskich pucharach i oczywiście jest to bardzo cenne trofeum, które wywalczyliśmy jako zespół – powiedział Strefie Siatkówki były siatkarz BBTS-u Bielsko-Biała, dodając, że mimo wszystko wygrana ta ma lekki posmak goryczy. – Nie ma co jednak ukrywać, że nie odegrałem w tej ostatniej fazie pierwszoplanowej roli, dlatego to zwycięstwo smakuje troszkę inaczej. Mimo to uważam, że na wszystko przyjdzie czas i w następnych latach nie będę już odczuwał takiego małego niedosytu – wyraził nadzieję przedstawiciel zespołu z Półwyspu Apenińskiego.

Dla klubu z Werony to nie koniec wielkich emocji, bowiem podopieczni Andrei Gianiego wciąż walczą w ćwierćfinale mistrzostw Włoch. Ich rywalem jest Sir Safety Perugia, a stan rywalizacji na 4 kwietnia to 2:2. Rozstrzygający pojedynek obu rywali zaplanowano na nadchodzącą środę (6 kwietnia). – Myślę, że wygrana w Pucharze Challenge może wpłynąć na nas tylko w pozytywny sposób, ponieważ nic tak nie buduje pewności siebie, jak zwycięstwa. Ostatnie dwa spotkania z naszymi ćwierćfinałowymi oponentami należały do nas, więc mam nadzieję, że również ten piąty, decydujący mecz rozstrzygniemy na naszą korzyść – zaznaczył Bućko.

Młody zawodnik pytany o to, jaki procent z jego oczekiwań względem gry w Calzedonii Werona spełnił się wraz ze zdobyciem Pucharu Challenge, odpowiedział, że wszystkie tym podobne nowe doświadczenia są dla niego wyjątkowe. – Każde trofeum, jakie zdobędziemy w tym roku, będzie bardzo cenne. Przychodząc do Werony, byłem świadomy, że mamy bardzo dobry zespół oraz graczy klasy światowej. Finał Pucharu Challenge już na początku sezonu był naszym celem, który z powodzeniem zrealizowaliśmy, a w tej chwili dodatkowo zabraliśmy trofeum ze sobą do Werony. Kolejnym naszym celem jest awans do czwórki ligi włoskiej, co również byłoby znacznym osiągnięciem, ponieważ, jak widać choćby po finale Ligi Mistrzów, gdzie zobaczymy zespoły z Civitanovy oraz Trentino, rozgrywki ze słonecznej Italii stoją w tym roku na wysokim poziomie – zakończył zawodnik prowadzony przez kilka ostatnich miesięcy przez trenera Gianiego.

 

źródło: siatka.org

Author: admin

Share This Post On

Dodaj komentarz