Bartosz Bućko – Jestem wdzięczny włodarzom klubu

Artykuł z www.siatka.org

BBTS Bielsko-Biała – tegoroczny beniaminek Plusligi po zakończeniu 7. kolejki i porażce w Bydgoszczy ma na swoim koncie 6 punktów, co daje im 11. lokatę w tabeli. O tym, czy siatkarzy z Podbeskidzia satysfakcjonuje taki bilans opowieda Bartosz Bućko.

Tydzień temu pewnie pokonaliście drużynę AZS Częstochowa. W Bydgoszczy jednak nie udało wam się powtórzyć tego sukcesu. Co twoim zdaniem przesądziło o przewadze Transferu w tym spotkaniu?

Bartosz Bućko: – Decydującym elementem na pewno był blok, w którym nasi rywale byli zdecydowanie lepsi od nas. Wynikało to z pewnością z dobrego przygotowania zespołu pod względem taktycznym. W spotkaniu z częstochowskim zespołem zagraliśmy mądrzej, częściej szanowaliśmy piłkę i popełniliśmy nieco mniej błędów. Uważam, że w meczu z drużyną z Bydgoszczy czasami brakowało nam tej cierpliwości i za szybko chcieliśmy skończyć akcje, stąd też między innymi tak duża ilość bloków Transferu.

Plus Liga: BBTS Bielsko-Biała – AZS Częstochowa

Plus Liga: BBTS Bielsko-Biała – AZS Częstochowa

Nie da się ukryć, że drużyna z Bydgoszczy była w waszym zasięgu. Może wina leży w nastawieniu? Czy po ostatnim zwycięstwie nie podeszliście zbyt pewni siebie do tego spotkania?

– Wygrana Transferu Bydgoszcz na pewno nie wynika z naszego złego nastawienia, tylko z coraz lepszej gry tego zespołu. Niewątpliwie zmiana rozgrywającego wniosła bardzo dużo na ich sportową postawę na boisku. Przez cały mecz walczyliśmy o każdy punkt, może nie potwierdzają tego nieliczne akcje, w których popełnialiśmy proste błędy, i nad którymi wciąż musimy pracować. Po prostu w tym meczu nie wszystko nam wychodziło, ale będziemy starali się sprawić tak, żeby tych negatywnych sytuacji było coraz mniej.

Po 9. kolejce macie na swoim koncie dwa zwycięstwa i aż siedem porażek. Czy satysfakcjonuje cię taki wynik?

 Myślę, że nikogo z nas nie satysfakcjonuje taki wynik. Szkoda tego nieudanego meczu z drużyną z Gdańska, ponieważ był to zespół, z którym mogliśmy pokazać się z nieco lepszej strony, a nawet zdobyć cenne dla nas punkty. Również ostatni mecz w Bydgoszczy sprawił, że do Bielska wróciliśmy odczuwając niedosyt.

Oba zwycięstwa odnieśliście na hali przy ulicy Karbowej. Czy gra na własnym parkiecie jest dla was dużym atutem?

– Oczywiście, chyba dla każdego zespołu gra na swoim terenie to jakiś atut. My również lubimy grać u siebie między innymi dlatego, ponieważ kibice coraz liczniej przybywają na mecze przy ul. Karbowej, co nas niezmiernie cieszy. Do tej pory poza Bydgoszczą na wyjeździe graliśmy z czołowymi zespołami PlusLigi i myślę, że to w dużym znaczeniu wpływa na nasz dotychczasowy bilans.

W tym sezonie możemy oglądać cię nie tylko na plusligowych parkietach, ale również w rozgrywkach Młodej Ligi, co z pewnością wymaga od ciebie dużego wysiłku fizycznego. Nie odczuwasz przemęczenia?

– W rozgrywkach Młodej Ligi do tej pory rozegrałem tylko dwa spotkania. Nie jest to chyba jakaś szokująca ilość, ale rozgrywki te często pokrywają się z meczami seniorskimi. Nie odczuwam przemęczenia, sezon zaczął się dwa miesiące temu, więc myślę że taka sytuacja póki co mi nie grozi.

Pochodzisz z Bielska-Białej i właśnie tutaj stawiałeś pierwsze kroki w swojej siatkarskiej karierze. Czy w związku z tym grając przed własną publiką odczuwasz większą presję?

– Gra przed własną publicznością sprawia mi przyjemność, nie odczuwam zbędnej presji chociażby z tego względu, że jestem najmłodszy w zespole. W Bielsku-Białej czuję się świetnie i lubię tutaj grać. W żadnym innym klubie PlusLigi chyba nie dostałbym takiej szansy jak w Bielsku, więc mogę być tylko wdzięczny włodarzom klubu oraz władzom miasta, którzy bardzo przyczynili się do tego, że BBTS awansował do jednej z najlepszych lig w Europie.

Następny mecz rozegracie z drużyną AZS Indykpol Olsztyn. Jak przygotowujecie się do tego spotkania? Czy myślisz, że tym razem uda wam się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę?

– Musimy zagrać najlepiej jak potrafimy i mam nadzieję, że uda nam się urwać jakieś punkty. Do tej pory nasz bilans z AZS-ami jest bardzo pozytywny. Obyśmy kontynuowali naszą passę przynajmniej do najbliższego meczu.

Czy dotychczas udaje ci się realizować cele jakie sobie postawiłeś przed sezonem?

– Myślę że tak, wielokrotnie znajdowałem się na boisku w rozgrywkach PlusLigi, udało mi się zdobyć kilka punktów, a mój zespół wygrał dwa mecze. Oczywiście przede mną jeszcze wiele pracy, ale uważam, że mogę być zadowolony z dotychczasowego przebiegu sezonu.

Author: admin

Share This Post On

Dodaj komentarz